-Ej, Vicki... słyszałaś obok nas ktoś się wprowadził,dziś w wieczorem ??? -zapytał Marsel .
-Nie, może się poznamy z nim,możliwe że ma dziecko w naszym wieku.
-Albo jakiegoś bachora ... -burknął Juss.
-Co dzieci nie lubisz ??? -wyrwała się ciekawa Meg.
-Nie chodzi o to, ale może będzie nam zostawiać dziecko jak pójdzie gdzieś...
-Nam !? Nam ? Ty się chyba zastanów...Haha my i dzieci.
Nie odciągając poszliśmy pod drzwi nowego lokatora.Mamuśki i Oli zostały , powiedziały że pójdą potem z ciastem . Dobra niech im świeci...Zadzwoniliśmy.Drzwi się uchyliły,ujrzałam rękę która trzymała klamkę,po chwili usłyszeliśmy:
-Wejdzie,zapraszam.
Popatrzyliśmy się na siebie ,ale weszliśmy.Drzwi się głośno zamknęły a właściwie zatrzasnęły ... Gwałtownie odwróciliśmy się do tyłu.Przy drzwiach stał...Ron!? Z pistoletem w ręce.
-Boże...-wyszeptałam
-Czy to koniec ? -zapytała mocno spanikowana Megi .
-Jak będziecie grzeczni to nie , a jak będziecie podskakiwać ... - powiedział i podszedł do mnie.-To będzie z wami źle,bardzo źle.-poczułam końcówkę pistoletu na skroni.
-Zostaw ją ! -krzyknął Justin .
-Nie pogarszaj jej sytuacji,bo wystarczy że pociągnę za spust...
Widziałam w Justina oczach strach, tak samo jak u Megan i Marsela.Po chwili poczułam że zaczyna mi spływać łza po policzku,odsunął broń i stanął na przeciwko nas.Byliśmy sparaliżowani od głowy w dół.Nie mogliśmy nic powiedzieć.
-Idziemy.-warknął.
Podszedł do nas i walnął Marcela w brzuch.
-Za co to było ?! -krzyknęła Meg.
-Za gówno,ty też chcesz dostać !?
-Nie rozpędzaj się.-powiedziałam stanowczo .
-Ty też !? Spokojnie każdy może dostać!
Spojrzałam na Marcela, leża na podłodze, Ron zakleił mu usta i podniósł.Podszedł do Meg i też jej zakleił.
Popatrzył na Juss'a.
-Ty też chcesz dostać ? Czy bez problemu dasz buźkę ?!
Justin przymrużył oczy,jego dłonie zmieniły się w pięści .
-Nie Justin,nie warto.On ma pistolet.-powiedziałam.
Zakleił usta Justinowi a potem mi,szarpnął nas w stronę tylnego wyjścia,otworzył drzwi i wyszliśmy.
BOŻE, KOCHAM CZEKAM NN <33
OdpowiedzUsuńK O C H A M. <3
OdpowiedzUsuńProsze pisz szybko następny i następny i jeszcze nastepny i najlepiej nie kończ..
Czytam wszystko od samego poczatku, tylko na telefonie i nie moge komentowac, tak to to bym pod każdym cos napisąła. :)
Bardzo dziekuję za wszystkie kom. One mnie strasznie motywują . :D
OdpowiedzUsuńdawaj dalej tylko jakbyś mogła 2 razy dłuższe to bym byłabym wniebo wzięta :* kocham cię siostrzyczko ,3 deska go od tyłu brała dobre :D
OdpowiedzUsuń