piątek, 13 września 2013

1."Jedna normalna koleżanka."


                       Dziś jest 3 dzień jak mieszkam tu-w Kanadzie, idę do szkoły,stresuję się że nie poznam nikogo albo się ode mnie odwrócą,nie będą chcieli się nawet poznać... Mam milion myśli w głowie.Poszłam na dół i zjadłam śniadanie,potem mama mnie zawiozła do szkoły,słyszałam tylko"Baw się dobrze"Ale jej nie odpowiedziałam,bo pobiegłam szukać kasy w której mamy lekcje.Podeszłam do nauczycielki.
-Gdzie..gdzie mamy lekcje ? -zapytałam,wstydziłam się.
-Sala 35.
-Dziękuje.
Udałam się do góry,po schodach .Stałam pod klasą po chwili podszedł do mnie chłopak.
-Cześć,jestem Marcel a ty ?
-Hej,Victoria.
-Jesteś tu nowa ?
-Tak..-powiedziałam a za ten czas jakaś dziewczyna podeszła do Marcela i zaczęła mu robić awanturę.
-Ja poszłam na chwile a ty już z inną !? Nie można cię na chwile zostawić !? Kupie ci smycz,a może jeszcze kaganiec
-Ale Megan,skarbie...-próbował się tłumaczyć.
-Nie ma Megan !
Była jakaś dziwna,taka jakby zołza ... Po chwili szarpnęła chłopka.
-Przepraszam za nią-powiedział i odszedł z nią na bok.
Jakaś inna dziewczyna też robiła awanturę chyba swojemu chłopakowi.Następna krzyczała bez powodu.Bosz.. jakaś normalna koleżanka. Proszę.Weszliśmy na lekcje, siedziałam w 4 ławce obok jakiegoś bruneta.Niepewnie zapytałam.
-Jak masz na imię ?
-Justin a co ?-powiedział i się na mnie popatrzył .Miał pięknie oczy takie brązowe...
-No bo ja...chciałam wiedzieć z kim siedzę w ławce.
-Spoko, a ty jak masz na imię ?
-Victoria.
-Aha.
Potem nie rozmawialiśmy, myślałam że odpowie np. Miło mi cię poznać albo ładne imię..Tak z gdzeczności ale NIE.Skończyłam lekcje o 15;20.Mama czekała już pod szkołą.Wsiadłam do auta.
-Cześć Vicki jak było w szkole ?-zapytała.
-Jedna normalna koleżanka.Czy to tak wiele ? -mówiłam sama do siebie.
-Dobra...czyli.. a nic nie mówię-powiedziała i ruszyła.
Dojechaliśmy do domu,ja zabrałam się za lekcje i weszłam na komputer.
-Vickiiii!!! Pomóż Olivii robić zadanie !-usłyszałam głos mamy z dołu.
-Dobra,już idę mamo !
Zeszłam i zabrałam się za to co mnie mama prosiła.Następnie zmęczona i wykończona po tym dziwnym dniu poszłam spać...

2 komentarze:

  1. ZApraszam do siebie.http://lovebieberaforever.blogspot.com/
    Ale całkiem z innej beczki to blog jest cudowny i masz bdb start <3

    OdpowiedzUsuń