niedziela, 15 września 2013

3."(...)Jesteście razem ? "

Dziś impreza u Megan!Nie wiem co się będzie działo... alkohol,narkotyki,masakra obiecałam sobie
że nawet tego nie spróbuję i tak będzie .Wstałam i poszłam się umyć,ubrać i ogólnie doprowadzić do
normalnego stanu,bo to tej pory włosy stały mi w każdą stronę.Wzięłam plecak i w miarę cicho zeszłam
na dół żeby nikogo nie obudzić.Wyszłam z domu i udałam się w stronę szkoły.Po drodze spotkałam
Marcela.
-Cześć Vicki.-powiedział z smutną miną .
-Siemka co jest ? -zapytałam
-A co może być !?-krzyknął
-No spokojnie...Megan ?
-Tak...
-Opowiadaj co się stało...
-Boże,jak ona może mnie oskarżać o to że niby!Kur..-powiedział i zacisnął dłońie w pięści.
-Opanuj swoje emocje...-uspokajałam go.
-Ona mówi że ją zdradzam,mam już tego dość,ale nie umiem z nią zerwać bo ją cholernie kocham!
-Jejku,ale postaw się na jej miejscu,jest zazdrosna o takiego chłopaka jak ty,jesteś piękny,masz świetny charakter..Czego więcej chcieć ?
-Przesadzasz ... Ale chodźmy już do szkoły.
-Dobra.
Przyszliśmy do szkoły,na 3 przerwie podeszła do mnie Megan.
-Siemka,słuchaj...
-Cześć,wiem chcesz pogadać o Marcelu ?
-Nieee...O tobie i...Justinie.
Zdziwiłam się jak powiedziała imię-Justin.
-O Justinie ???-zapytałam
-Tak,jesteście razem ? On się tak na ciebie na lekcjach patrzy,nie widzisz tego bo jesteś zapatrzona na tablice...Słuchaj,nie warto z nim być uwierz mi,wykorzysta i rzuci.
-Ale ja...
-Nie warto.-powiedziała i odeszła.
Kurcze,nie kumam on na mnie !? Że what !?Raczej na odwrót...On mi się spodobał a nie ja jemu...Stałam zamyślana aż do dzwonka.Poszłam na lekcje.Starałam się nie patrzeć na Justina.Dobiegł koniec wszystkich lekcji,wróciłam do domu o 15;30.Pouczyłam się i zeszłam na dół.
-Mamuś... mogę iść na imprezę do Megan..To moja nowa koleżanka...-zapytałam nie pewnie.
-Nie.
-Ale mamo.. tam poznam innych ze szkoły,proszę,to jest dla mnie ważne...-próbowałam ją na wszystkie sposoby przekonać,uległa.
-Dobra,ale o 23 widzę cię w domu.
-Mamuś o..24 proszę-powiedziałam z miną szczeniaczka.
-23;00
-Mami...
Po długich negocjacjach pozwoliła mi zostać do 23;30.Jej,ubrałam się i popędziłam do Megan.
stałam pod jej drzwiami,po chwili otworzyła.
-Siemka,jesteś już.
-No jak widać.
Weszłyśmy i pomogłam jej w przygotowaniu przekąsek.Rozmawialiśmy o niej i Marcelu,dowiedziałam się że Megan jest chorobliwie zazdrosna o chłopaka,nawet jeśli on rozmawia z jakąś dziewczyną.Potem przyszli zaproszeni goście.Impreza się rozkręciła.
-Chcesz ?
-Nie sorry...nie ćpam
-Hahaha nie bądź sztywna-zaśmiała się Megan
Spróbowałam,a obiecałam sobie że nie spróbuję,ale mieli by mnie za hmm.. gorszą. Podszedł do mnie Marcel.
-Zauważyłaś jak ten dupek się na ciebie patrzy ?
-Ale że jaki dupek!?-zapytałam zmieszana .
-Że ten idiota co z nim siedzisz na lekcjach..
-Aha że Justin...
-No tak,nie wiem co mu się dzieje, miej się na baczności,nie wiadomo co ten debil może zrobić.
-Aaaa... przesadzasz...
Powiedziałam i poszłam,dziwiło mnie to że oni tak uważają, ja tam nic nie widzę.Stanęłam przy stoliku z colą.
Po chwili ktoś mnie tyrpnął za rękę.
-Cześć mała...
-He..hej
Był to Justin!? No właśnie sama w to nie wierzę że podszedł do mnie..
-Chodź ze mną do łazienki...
-Pojebało !?-krzyknęłam  odeszłam od niego
Dupek!Ale coś do niego czułam...Te oczy,bosz.. miał śliczne oczy...Dobra dość!Popatrzyłam na zegarek,była 23;15.Musiałam się zbierać poszłam do Megan i Marcela podziękowałam za imprezę i wróciłam do domu,umyłam się i poszłam spać...

4 komentarze:

  1. Justin? Co ty brałeś? xD do Vicki się tak po prostu nie dobiera!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. om xd pisz dalej *.* ciekawi mnie co będzie dalej z Justinem XD zrobi to z nią czy nie??? dlaczego nie wierzy w miłość???? czy jej coś zrobi xd co będzie z Marcelem i Megan :D narazie fajnie się zapowiada xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że interesują Cię dalsze losy bohaterów ;*

      Usuń